Bydgoszcz, 20 Marca 2019
 
 
Facebook Twitter Google Plus
Drukuj Wyślij znajomemu

Poniedziałek, 21 XII godz. 18 –  spotkanie poetyckie z Wojciechem Banachem pt. Nie tylko aniołowie oraz promocja najnowszego tomiku wierszy.

Wojciech Banach ur. 1953, poeta, kolekcjoner. Ukończył Akademię Techniczno-Rolniczą w Bydgoszczy. W latach 70. był członkiem grupy faktu poetyckiego Parkan. W 1976 debiutował jako poeta w „Faktach”. Wydał tomiki poetyckie: Chwilowy obraz świata (1977), Pole rażenia (1978), Slalom (1980), Symultana (1981), Czarnaskrzynka (1991), Było nas kilku (1997), Skrzyżowanie (1998), Punkty wspólne (2000), Wybór wierszy (2004), Odgrodzony przez przypadki (2008) – wybrany Bydgoską Książką Roku i nagrodzony Strzałą Łuczniczki oraz albumów kolekcjonerskich: Czas odnaleziony. Bydgoszcz na dawnej pocztówce 1894-1945 (2001) i Nad Starym Bydgoskim Kanałem (2007). Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. W plebiscycie „Gazety Wyborczej”został wybrany Artystą Roku 2002 w kategorii literatury, a w 2005r. otrzymał Nagrodę Artystyczną Prezydenta Bydgoszczy.


Wojciech Banach, fot. Krzysztof Nowaczyk
Wojciech Banach, fot. Krzysztof Nowaczyk


Mówić co prawda

Wiersze Wojciecha Banacha od początku mocno wpisują się w dyskurs polityczny i ideologiczny, choć sam poeta daleki jest od deklaracji. Patrzy na to, co go otacza z ciepłą ironią i dystansem, czasem z goryczą. Patrzy także z dystansem na czasy, kiedy światem zachodnim wstrząsały przemiany obyczajowe, a na scenę polityczną wkraczali lewicowi radykałowie, nieuciekający od stosowania metod terrorystycznych. Symbolizowali „wolność”, chociaż po latach historia surowo zweryfikowała ich postawy, ukazując ich jako ludzi zniewolonych – przez ideologię, narkotyki, przemoc. Co pozostaje? Według poety – pisana z wielkiej litery „Nadzieja/ na genetyczną ciągłość/ ostrego widzenia kolorów i kształtów/ i niezmienny układ palców/ przy podstawowych akordach”. Czyli – niepodlegający modom kod zachowań i postaw, przeciwstawiony chwilowym zauroczeniom taką czy inną ideologią. Banach nie ukrywa swoich zapatrywań, jakże dalekich od ślepej wiary zachodnioeuropejskich elit w marksizm. Jest bogatszy od zachodnich „wnucząt Aurory” o doświadczenie dziesiątków lat życia w kraju totalitarnym, ponurej realizacji marksistowskiej utopii.
Zwykło się klasyfikować twórczość bydgoszczanina jako pogłos Nowej Fali, poezję społecznego zaangażowania. Jeśli tak, to musimy zastrzec, że jest to zaangażowanie nie tyle po stronie tej czy innej wspólnoty (od tych poeta raczej stroni), co po stronie człowieka rzuconego na arenę przemian społeczno-ekonomicznych, po której grasują głodne lwy kapitalizmu.
Bohater Banacha „słów używa niechętnie”, że sparafrazuję fragment jednego z wierszy. Ale – choć przywoływany jest tu Przyboś – nie wynika ta oszczędność z awangardowego nakazu: „najmniej słów”. Poeta pragnie ocalić ich wartość w świecie inflacji słów, w którym niewiele albo zgoła nic one nie znaczą. Wartość słów – jak ją zmierzyć? Tym, czemu służą. Jeśli prawdzie, warto się o nie troskać. Bo poeta jeśli już musi mówić, to musi „mówić/ co prawda”.

Jarosław Jakubowski




My aniołowie

„Od wiekówjak boski powiew myśli
przybywamy do was
z czystego świata

jesteśmy duchową materią świadomości
Stwórcy i Jego istnienia

bywamy
zefirem miłości
huraganem gniewu
ciszą kontemplacji

nieśmiertelni
wypełniamy przestrzeń
międzyludzką
troską o zbawienie

nikt nas nie widział
nikt nas nie słyszał
nasze istnienie jest prawdą
wiary

artyści w twórczej wyobraźni
uparcie wyposażają nas
w ludzkie atrybuty
choć nie potrzebujemy
włosów i głosów
zwanych anielskimi

skrzydła
w zasadzie też są zbędne
– nie musimy walczyć z grawitacją

jesteśmy między wami
my aniołowie
wiersze absolutne”    

 

Wojciech Banach

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
   
  Copyright 2004-2015 Galeria Autorska