Spotkanie poetyckie z Małgorzatą Grajewską

czwartek, 20 września 2018 - spotkanie poetyckie z Małgorzatą Grajewską pt. „Wiersze trudne?”. Wprowadzenie – Hanna Strychalska. Czytanie wierszy –Jan Kaja i Roma Warmus.

Małgorzata Grajewska
Małgorzata Grajewska

Małgorzata Grajewska ur. w 1966 w Bydgoszczy, nauczycielka polonistka pisząca wiersze. Debiutowała w 2013 r. zbiorem trenów pt. „blisko bliżej za daleko".  W 2017 r. wydała książkę poetycką pt. „Podpalam żyrafę".   Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

 

*     *     *

(...) pojawiła się ciekawa osobowość poetycka. I co warto już w tym miejscu odnotować - to poezja dojrzała, wręcz wysmakowana, a czasem wyrafinowana. „Blisko bliżej za daleko" to zbiór wierszy odnoszących się do utraty, śmierci czternastoletniego syna poetki. To wiersze przejmujące, a jednocześnie pisane z dużą kulturą literacką. Małgorzata Grajewska skutecznie i konsekwentnie unika tonów histerycznych. Osadza swój osobisty dramat w kontekstach filozoficznych i kulturowych. (...) To prawdziwe łączenie lodu z żarem, namysłu z rozpaczą. Patronują tej poezji niewątpliwie - Sylwia Plath, Emily Dickinson, a także Halina Poświatowska. To mistrzynie kiełznania osobistych cierpień poprzez precyzyjny zapis poetycki. Grajewska niewątpliwie podąża ich tropem.

Potwierdza swoją poetycką klasę i dojrzałość tomikiem „Podpalam żyrafę"

Poetka wprost zachwyca i zadziwia bogactwem inspiracji twórczych. Jest przy tym w zapisie swoich emocji i doznań niezwykle skrupulatna i precyzyjna. Nie znajdziemy w jej wierszach wersów zbędnych czy niepotrzebnych. Żadnych ornamentów. Czytelnik otrzymuje produkt gotowy i przemyślany.

To poezja w znacznej mierze kulturowa, odnosząca się często do malarstwa, filmu i poezji. I doprawdy rzadko się zdarza, żeby współczesna poetka z taką wnikliwością, a czasem autoironią opowiadała o sobie i kulturze, która ją inspiruje. Nie mamy tu do czynienia, z tak niestety często typową dla poezji kobiecej, egzaltacją czy jakimś rozpaczliwym wołaniem... o miłość. Nie, nie, Małgorzata Grajewska jest w swej liryce powściągliwa, choć jednocześnie znakomicie potrafi budować i dozować wrażenia poetyckie. Jest jednocześnie zmysłowa i zamyślona. (...)

Bardzo udanym zabiegiem poetyckim stosowanym przez Grajewską jest osobisty, intymny stosunek do przytrafiających się jej doznań w obcowaniu z kulturą i innymi ludźmi. Poetka łączy eseistyczną, wręcz analityczną, że tak powiem, przenikliwość z osobistym, uczestniczącym udziałem. (...) Efekt, przyznaję, imponujący, zachwycający przenikliwym rozpoznaniem emocji, odtwarzanych czasem jednym, dokładnie dobranym słowem. Mamy więc inteligentną, ale i wrażliwą kobietę z początku XXI wieku, która oferuje w swych wierszach rozumną, ale też emocjonalną rozmowę z czytelnikiem. Mamy kobietę i autorkę, która zręcznie wciela się w postacie kochanek, pocieszycielek, famme fatale sławnych mężczyzn. Pokazuje egzystencjalny i ironiczny kontekst tych męsko - damskich związków. Grajewska pisze wiersze o sztuce, może najtrudniejszej ze wszystkich sztuk - o sztuce bycia kobietą. I  o wzajemnych fascynacjach kobiet i mężczyzn - o miłości, pożądaniu, ale również o zniechęceniu i wyczerpaniu. Czasem poetka zbliża się do intensywnych emocji, że nieomal zdają się one ją „parzyć", ale za chwilę spogląda na owe emocje z dystansem. Przeżywa i w tej samej chwili analizuje swe doznania. To w żadnym razie nie jest letnia poezja. Cechuje ją raczej emocjonalny intelektualizm, tak rzadko spotykany w poezji kobiecej.

 

Krzysztof Derdowski