Spotkanie poetyckie poświęcone Jarosławowi Mikołajewiczowi

czwartek, 12 kwietnia2018 - spotkanie poetyckie poświęcone Jarosławowi Mikołajewiczowi pt. „(odnalezione fragmenty)” oraz promocja tomu wierszy. Wprowadzenie – Maciej Krzyżan. Czytanie tekstów – Mieczysław Franaszek i Roma Warmus.

Jarosław Mikołajewicz
Jarosław Mikołajewicz
 

Jarosław Mikołajewicz (1964 – 2016) – poeta, prawnik, doktor habilitowany nauk prawnych, specjalista w zakresie teorii i filozofii prawa, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Debiutował na gnieźnieńskiej scenie literackiej w pierwszej połowie lat 80. XX wieku. W 1981 roku współzałożyciel i członek Poetyckiej Grupy Efektystów, działającej w Gnieźnie, a potem w Poznaniu do roku 1986. Tom wierszy „Stawanie się sobą” przygotował tuż przed śmiercią. Książka”(odnalezione fragmenty)” jest drugą pozycją wieńczącą jego dorobek. Za swoich poetyckich mistrzów uważał Konstandinosa Kawafisa i Zbigniewa Herberta.

Okladka tomu wierszy Jarosława Mikolajewicza "odnalezione fragmenty"
Okladka tomu wierszy Jarosława Mikolajewicza "odnalezione fragmenty"
 

*     *    *

Odszedł poeta, który w pewnym momencie swojego życia zdecydował, co jest dla niego ważne i temu poświęcał namysł, wrażliwość, pracowitość. Myślę, że choroba sprawiła, iż zapragnął także z innego etapu życia zdać relację, pozostawić trwały ślad. Każdy poeta bowiem, niczym góra lodowa, dopiero po latach odsłania nieznaną część swego dorobku, zanurzoną jakby w morzu ciemności, a ujawnioną tylko najbliższym rówieśnikom, przyjaciołom. Odkrywajmy więc teraz tego „ukrytego” Jarosława Mikołajewicza.

Krzysztof Grzechowiak

*     *    *

Jarosław Mikołajewicz zmarł 15 czerwca 2016 roku w wieku zaledwie 52 lat. Dzień później ukazał się jego pierwszy w karierze tom wierszy zatytułowany „Stawanie się sobą”. Jarek nie był jednak debiutantem, choć charakterystyczne i znaczące jest to, że nie umieścił w tomiku żadnej notki biograficznej – jakby chciał dać do zrozumienia, że wyłącznie wiersze, ich jakość i przesłanie są ważne. Profesor prawa UAM w Poznaniu miał na swoim koncie liczne i ważne publikacje z zakresu teorii i filozofii prawa, prawa intertemporalnego i zasad orzeczniczych Trybunału Konstytucyjnego. Mimo iż jako poeta zaczynał terminować na początku lat 80. ubiegłego wieku, zdecydował się na karierę naukową, uprawianie poezji odkładając na dalszy plan, nigdy go jednak nie zarzucając.
Znaliśmy się i szczerze przyjaźnili 36 lat. To wszak znacznie więcej niż połowa naszego życia.
Jest wczesna jesień 1980 roku. Spotykamy się w klubie literackim działającym przy Miejskiej Bibliotece w Gnieźnie jako dwaj początkujący wyrobnicy słowa. Niemal natychmiast zawiązuje się między nami więź będąca czymś więcej niż jedynie koleżeństwo. Łączy nas z początku kulawe i nieco naiwne poezjowanie, potem odkrywamy wspólnotę zainteresowań i lektur, wspólny świat wartości. Tak rodzi się Poetycka Grupa Efektystów działająca w Gnieźnie, a potem Poznaniu, gdzie podejmujemy studia. Jednak obszar łączącej nas wspólnoty stale się powiększa – wspólna posługa lektorska w kościele rektorskim p.w. św. Jana Chrzciciela w Gnieźnie, piesze pielgrzymki do Cudownego Jasnogórskiego Obrazu, najpierw z Warszawy, potem już z Gniezna, zwieńczone także wspólną, może najważniejszą i najbardziej brzemienną pielgrzymką do Rzymu na pierwsze Światowe Dni Młodzieży. Wspólne także, jak się okazuje, zamiłowanie do gór i wspólne po Tatrach wędrowanie. Jarek towarzyszy mi później w trudnym, bo tylko raz danym, budowaniu rodziny, tak jak i ja nieco później staram się towarzyszyć w tym trudzie Jemu. Potem jeszcze przez pewien czas praca w tej samej firmie. U kresu Jego ziemskiej pielgrzymki nasza strofami pisana rozmowa nabiera znowu rumieńców, choć jest to tylko dialog via e-mail. On już w szpitalu, ja przed swoim laptopem bawimy się glosami do różnych mniej lub bardziej znanych wierszy, także własnych. Tak powstaje cykl Jego ekstatycznych, fenomenalnych oktostychów. Mam nieodparte wrażenie, że ta zapisana w komputerach rozmowa wciąż trwa i trwa...
Życie się nie kończy, ono jedynie się zmienia – ta prawda pozwala mi teraz godzić się z trudnym poczuciem opuszczenia –  (…)
Teraz powierzone mi zostało zadanie opracowania i wydania tomiku złożonego z pozostawionych przez Przyjaciela wierszy, które nie weszły do pierwszego zbiorku. Mimo iż są to wiersze z różnych okresów twórczych Autora, nie zdecydowałem się na układ chronologiczny, lecz proponuję Czytelnikowi pewną rozwijającą się wierszowaną opowieść, której tropem – jak sądzę – warto podążyć. Zachowałem wszakże, chcąc pozostawać w zgodzie z życzeniem spadkobierców, oryginalny zapis tekstów, nie ingerując weń w żaden sposób. Pozostaje mi mieć nadzieję, że zaproponowane spojrzenie na dorobek poetycki Autora spotka się ze zrozumieniem i aprobatą sięgającego po ten tom Czytelnika.

Maciej Krzyżan