Bydgoszcz, 23 Marca 2019
 
 
Facebook Twitter Google Plus
Otwarcie wystawy obrazów Aliny Kluza-Kaji Drukuj Wyślij znajomemu

czwartek, 28 lutego 2019 - otwarcie wystawy obrazów Aliny Kluza-Kaji pt. „Widzialne i niewidzialne”.

Alina Kluza-Kaja, Autoportret, płótno, olej
Alina Kluza-Kaja, Autoportret, płótno, olej

Alina Kluza-Kaja ur. 1985 w Czarnkowie. W 2005 ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy. W 2005 - 2006 studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku na wydziale malarstwa. W czerwcu 2011 ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Gdańsku na wydziale rzeźby - dyplom z wyróżnieniem w pracowni Sławoja Ostrowskiego.

Autorka ośmiu wystaw indywidualnych; rzeźby, rysunku oraz fotografii. Uczestniczyła w trzech wystawach zbiorowych rzeźby i rysunku.

 

Przemiany                                                         

Głównym bohaterem obrazów Aliny Kluzy-Kaji jest ciało, powiedzmy precyzyjniej: ciało kobiety. Cielesność jest widoczna, jest namacalna. Można by rzec, że jest to cielesność z odpowiednim ładunkiem piękna i jednocześnie z pewnym balastem brzydoty, brzydoty która jednocześnie budzi pewien niepokój. Można by też przyjąć, że to są raczej fragmenty lub kontury kobiecego ciała, na jednych pracach bardziej eksponowane, na innych mniej wyraziste. Ciało jest odpowiednio ułożone, uformowane, tak jak ciasto jest plastyczne, daje się ugniatać, poddaje się obróbce. Artystka nadaje mu odpowiedni kształt -  realny i zaczerpnięty jednocześnie z wyobraźni. To raczej nie jest ciało wsadzone w gorset, to raczej ciało wyswobodzone. Na jednym z obrazów ciało jest ogniem i rozlewa się po niebie. Czy w ten sposób artystka próbuje nam przekazać, że kobiecość to żywioł? Tego nie wiem, to tylko przypuszczenie. Ale jeśli tak jest, a kobieta pojawia się tu pod postacią łuny ognia, to może budzić bardzo ciekawe skojarzenia, choćby językowe: np.: ciało lotne.

Myślę, że kolejne obrazy również można by interpretować w ten sposób, a mianowicie kobietę jako żywioł. Na innych, widzimy kobiece ciało wyginające się, ciało sprężyste. W cyklu zaprezentowanym przez artystkę kobiece ciało wydaje się w wiecznym ruchu, a jednocześnie na każdym z tych obrazów, uchwycone jakby w obiektywie, nieruchome. To jest bardzo ciekawy paradoks, który nadaje tej twórczości swoistego kolorytu. Można by chyba powiedzieć, że współczesna kobieta musi się wiele nagimnastykować, musi być giętka i elastyczna, żeby odpowiednio wkomponować się w ten szybko zmieniający się świat, który oferuje jej pewne korzyści, gdzieniegdzie zastawia na nią wnyki, ale przede wszystkim proponuje jej nowe role, czyli wyjście poza konwencję. Powszechnie wiadomo, że kobieta w życiu codziennym ma do odegrania wiele ról, myślę że zdecydowanie więcej niż mężczyzna. Albo mówiąc jeszcze bardziej ogólnie (bez rozbijania na mężczyzna / kobieta), można by zaryzykować stwierdzenie, że życie to ciągła przemiana, wciąż przyjmujemy nowe pozy i wdziewamy różne maski. A wszystko po to, by przyjąć nowe wyzwania.

Alina Kluza-Kaja, bez tytułu, tech własna
Alina Kluza-Kaja, bez tytułu, tech własna

Alina Kluza-Kaja, bez tytułu, tech własna, 115x75cm, 2010
Alina Kluza-Kaja, bez tytułu, tech własna, 115x75cm, 2010

Alina Kluza-Kaja, bez tytułu, tech własna, 115x75cm, 2010
Alina Kluza-Kaja, bez tytułu, tech własna, 115x75cm, 2010

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
   
  Copyright 2004-2015 Galeria Autorska