Bydgoszcz, 16 Grudnia 2018
 
 
Facebook Twitter Google Plus
Otwarcie wystawy malarstwa Leszka Goldyszewicza Drukuj Wyślij znajomemu

czwartek, 22 lutego 2018 - otwarcie wystawy malarstwa Leszka Goldyszewicza pt. „Instrukcja zabicia ptaka”.

Leszek Goldyszewicz, fot. Gracjan Kaja
Leszek Goldyszewicz, fot. Gracjan Kaja
 

Leszek Goldyszewicz ur. w 1958 r w Bydgoszczy. Członek ZPAP. Autor kilkudziesięciu wystaw malarskich i uczestnik wielu zbiorowych w kraju i za granicą.Czasami nagradzany w konkursach, ostatnio Pierwsza Nagroda w 2017 r w konkursie tematycznym pt." Źródła" pod Patronatem Prezydenta Miasta Bydgoszcz i Galeii Miejskiej BWA.Obrazy jego są w zasobach Bydgoskiego Muzeum im. Leona Wyczółkowskiego oraz w prywatnych rękach w kraju i poza nim. Jest współzałożycielem zespołu WED VUH, gdzie gra na gitarze, pisze teksty i śpiewa. W roku 2015 wydano płytę "Na przełęczy Borgo". W 2015 roku miał w Pałacu w Ostromecku wystawę retrospektywną obejmującą prace z lat 80-tych, aż do współczesnych. Nadal maluje.

Ptaki są mi bliskie.
Ptaki od dawna pojawiają się na moich obrazach, czasami jako PTASIORY.
Ptaki krzyczą po swojemu co ranka przed moim balkonem przylatując znad niedaleko płynącej Brdy, te są białe, raczej rybołowne ale kto je tam dzisiaj wie co z tym jadłospisem.
Wrony, gawrony, jeżyki, sroki, oczywiśćie gołębie; wszystko to jest blisko.
Wiosną i jesienią klucze  ptaków migrujących; te bardziej oddalone lecz "bliższe"inaczej.
Ptaki "latają" po sufitach w moim mieszkaniu.
Czasami śnię, że jestem jednym z nich i sunę nad lekko pomarszczoną taflą wody w promieniach wstającego słońca.

Leszek Goldyszewicz

Leszek Goldyszewicz często wraca do swoich starszych obrazów. Poprawia je i zmienia. Warstwy farb na płótnie świadczą o kolejnych wcieleniach aktu twórczego, jakby umysł artysty wciąż przechodził metamorfozy świadomości. Ponowna praca przy kompozycjach już „skończonych” dowodzi, że formę wciąż można doskonalić. Potrzeba zmian staje się metodą nieustannego poszukiwania. Autor mieszając konwencje stylistyczne chce złamać powagę i wprowadzić element beztroskiej gry. Można to nazwać groteskowym sentymentalizmem albo poetycką zabawą, ale w efekcie staje się osobistym opisem świata, autorskim aneksem do rzeczywistości. (...)

Jest w tych dokonaniach energetyczny potencjał i prostota wyrazu. Malarz unika patosu i powagi. Bardziej polega na intuicji i emocjonalności niż na chłodnej racjonalnej kalkulacji. Środki malarskiego przekazu skupione są głównie na ekspresji wyrazu – nieodzownym elemencie tej twórczości. (...)

Nasza współczesność wciąż potrzebuje nowych odniesień i symboli. Goldyszewicz często inspiruje się mitami. Mitologizuje rzeczywistość poszerzając w ten sposób możliwości interpretacyjne swoich obrazów. Archetypiczne opowieści zostają zapisane w formie znaków. „Sceny” z malarskiego alfabetu Goldyszewicza układają się w całość. Obrazy połączone wątkiem tajemnicy wprowadzają widza w dziwną opowieść, zbudowaną jakby z rozwarstwienia jaźni – łagodną, wolną od koszmarów. Znaki i postacie układają się w czytelne „zdania”, tworząc jednocześnie kompozycje afiguratywne. Plamy koloru mieszają się z rysunkiem. Tło zlewa się z ludźmi, zwierzęta z przedmiotami. Rysunek bywa to wyraźny, wielokrotnie powtórzony, to znów zamazany, poruszony. Obrazy coś skupiają, coś rozpraszają, figuracja przemienia się w abstrakcję, świadomość dotyka podświadomości.

Jacek Soliński

Leszek Goldyszewicz - Dawne opowieści - opowieści Ryby
Leszek Goldyszewicz - Dawne opowieści - opowieści Ryby

Leszek Goldyszewicz - Dawne opowieści - zaklęcia 1
Leszek Goldyszewicz - Dawne opowieści - zaklęcia 1
 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
   
  Copyright 2004-2015 Galeria Autorska