Bydgoszcz, 22 Września 2018
 
 
Facebook Twitter Google Plus
Spotkanie poetyckie z Wojciechem Banachem Drukuj Wyślij znajomemu

Czwartek, 8 grudnia 2016, godz. 18 - spotkanie poetyckie z Wojciechem Banachem pt. „Modlitwy przerywane - wiersze teistyczne z lat1976 - 2016” oraz promocja tomu wierszy. Czytanie tekstów – Mieczysław Franaszek

Wojciech Banach, fot. Jacek Soliński
Wojciech Banach, fot. Jacek Soliński
 

Wojciech Banach nie był dotąd kojarzony z poezją metafizyczną czy religijną, w każdym razie oscylującą wokół pojęć Boga i wiary. Na ogół w percepcji krytycznej twórczość bydgoszczanina określana jest mianem poezji zaangażowanej, czasem politycznej, przywołuje się przy tej okazji doświadczenia Nowej Fali oraz poetów roczników pięćdziesiątych, których debiut przypadał na przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Nie odbieram prawomocności temu opisowi poezji Wojciecha Banacha, jednak sądzę, że mocno zawęża on zakres twórczych dokonań autora „Punktów wspólnych”.

(…) Najważniejszą kwestią, na którą warto zwrócić uwagę w tych wierszach, jest relacja wymiarów religijnego i społecznego. Nie jest tajemnicą, że Wojciech Banach w swojej poezji pełnymi garściami czerpie z zasobów codzienności, co widać i w sposobie obrazowania, i w języku, z jednej strony pełnym zwrotów rodem z komunistycznej (a ostatnio i kapitalistycznej) nowomowy, a z drugiej strony – obfitującym w mowę potoczną. Jednocześnie jest świadom, że codzienna opowieść jest niejako odbiciem prarzeczywistości. Nic dziwnego, że Banachowe obrazki rodzajowe zaludniają postaci czy motywy rodem z Biblii czy antycznej mitologii. Czasem są tylko delikatnie zarysowane, tak jak w wierszu „Zdjęcie wystawy”, w którym pojawiają się „anioły” i „skrzydła”, a także „święci”, co charakterystyczne, wymienieni obok „ludzi”, jakby dla podkreślenia ich odrębnego statusu.

(…,) Religijny wymiar poezji bydgoszczanina nie ogranicza się jednak do ekstrapolacji sacrum w sferę profanum i z powrotem. Nie brak w twórczości autora „Ronda Bydgoszcz” również czystej metafizyki, namysłu nad samą istotą absolutu. Bliski jest poglądowi, że Bóg nie jest dostępny poznaniu rozumowemu, „pełnia obrazu jest złudna” - pisze w wierszu „Zapełnianie lustra”. Z kolei w utworze „Spustoszenie” trzem cnotom boskim, wierze, nadziei i miłości, nadaje „ludzkie” cechy, konfrontując z „dekoracyjnymi tarczami”, które zasłaniają „przeraźliwe szczątki pragnienia”. To już nie bezpieczny świat oparty na boskim porządku, lecz pobojowisko, krajobraz po „śmierci Boga”. Nic dziwnego, że w poecie wciąż przywiązanym do kanonów wiary wywołuje to przerażenie.

(…) Jest Banach wstrzemięźliwy w wyrażaniu uczuć religijnych, nie jest to poezja konfesji, raczej poezja pytań, niekiedy z pogranicza teologii i teorii sztuki. Na przykład w wierszu „Między kamieniem a człowiekiem” pojawia się refleks słów z Księgi Rodzaju o tym, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. „Jaki wzór linii papilarnych ma Jego palec?” – docieka poeta i pozostawia nas z tym pytaniem.

Eksponowane miejsce w tym wyborze zajmują wiersze poświęcone aniołom, które w ujęciu bydgoskiego poety są bytami pośredniczącymi między Bogiem a ludźmi. W utworze „My aniołowie” będącym anielską wypowiedzią są one utożsamiane z poezją jako „wiersze absolutne”. Absolutne, a więc idealne, będące punktem odniesienia dla poety. Ale równie chętnie Wojciech Banach nadaje swoim aniołom ludzkie cechy, co czyni je nieco podobnymi do postaci z ludowych jasełek. Jest więc „anioł z Urzędu Ochrony Poetów”, „anioł pierwszego kontaktu”, „anioł pedagogiczny” i szereg innych, niejako przyporządkowanych różnym rolom społecznym. Wyjątkowo ludzki wymiar ma „anioł rezygnacji”, który nie waha się przyznać do porażki, a „aniołowi z ulicy Zaświat” brakuje ludzkiego ciepła – „tak jak tobie przekonania/ o istnieniu duszy”. Działa tu więc zasada anielsko-człowieczej symetrii.

Stosunkowo najmniej wśród „wierszy teistycznych” bydgoszczanina modlitw, a więc najbardziej typowych form wypowiedzi religijnej. Te jednak, które tutaj się pojawiają, mają wyrazisty „charakter pisma” autora. Szczególną atencją darzy poeta Matkę Boską, której poświęca trzy piękne modlitwy – pierwszą kieruje do Maryi, której figurę znalazł „przy śmietniku na ulicy Bocianowo”, drugą – do Matki Boskiej z Różą znanej z bydgoskiego sanktuarium, a trzecia to „Modlitwa przerywana”, w której słowa „Zdrowaś Maryjo” przenikają się z opisem porannej drogi do pracy. Rytm zabieganego życia połączony z rytmem modlitwy – trudno o bardziej wymowny przykład współczesnej poezji religijnej. (…)

Jarosław Jakubowski

 

Wojciech Banach, Modlitwy Przerywane, okładka tomu wierszy, 2016
Wojciech Banach, Modlitwy Przerywane, okładka tomu wierszy, 2016

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
   
  Copyright 2004-2015 Galeria Autorska