|
Czwartek, 6 października 2011, godz. 18 potkanie poetyckie z
Markiem Kazimierzem Siwcem pt.„Autoportret jesienny” oraz promocja tomu
wierszy „Żyłka”. Czytanie tekstów: Mieczysław Franaszek
Marek Kazimierz Siwiec, ur. 1950 w Kętrzynie. Poeta, filozof, mieszka i pracuje w Bydgoszczy. Jest autorem książek poetyckich: Odwrócone lustro (1979), Twój świt ucieka nad ranem (1984), Kostka (1990), Żyłka (2010) Publikował m. in. w „Poezji”, „Nowym Wyrazie”, „Kwartalniku Artystycznym”, „Okolicy poetów – Kwartalniku”, „Frazie”. Jego wiersze ukazały się w antologiach literackich (Debiuty poetyckie 1979: antologia ,1980), Arka poezji (1998), Droga do Ashramu, Antologia poezji kontrkulturowej (1998), Rozkwita pamięć między wierszami (2000), a także prezentowane były w telewizji i w radiu. W 2005 ukazały się jego książki filozoficzne Od Platona do Beardsleya. Drogi estetycznej metakrytyki oraz Los, zło, tajemnica. Ku twórczym źródłom poezji Aleksandra Wata i Czesława Miłosza (2005).
* * *
Jeśli – jak przeczuwam – pisanie wierszy nie obywa się bez obcowania z mocami, które mnie przewyższają, to tym bardziej winieniem im się przeciwstawić. Tylko tak mogę zaświadczyć o ich wadze i własnej wolności.
Marek Kazimierz Siwiec
* * *
Cechą naszej egzystencji jest nieprzenikliwość; struktura świata, jego istota stanowi dla nas tajemnicę, której rozwikłanie przekracza możliwości racjonalnego poznania. (...) Jedno jest pewne: poezja nie stanowi dla młodego autora oazy wewnętrznego ładu i spokoju. Wręcz przeciwnie: jest czynnikiem wywołującym stan niepewności i niepokoju, tym samym zaś – nieustannej potrzeby i gotowości weryfikowania prawd i znaczeń zdawałoby się oczywistych, niepodważalnych. Jeśli jest więc ta poezja „przeprowadzką”, oznacza ona coraz bardziej konsekwentne opuszczanie rejonu niezachwianej ufności i wkroczenie na teren przypisanego postawie dojrzałej – relatywizmu i poznawczego sceptycyzmu.
Edward Zyman
* * *
W poezji Marka Kazimierza Siwca nie ma namiętności, gorączki uczuć, ich gwałtownej erupcji. Jest „szkiełko i oko”, chłód, który ma przewagę nad romantycznym szaleństwem. To rozum odczytuje sensy, a nie wyobraźnia. To poezja zimnej analizy uczuć.
Piotr Cielesz
* * *
Marek Siwiec pisze o sprawach fundamentalnych dla własnej egzystencji. To dobrze. Jeszcze lepiej, że problemy te roztrząsa, opisuje i definiuje bez zbędnego patosu, ale za to z osobistym emocjonalnym wyciszeniem. Im bardziej pisze o sobie samym, tym więcej mówi o nas wszystkich.
Janusz Drzewucki
* * *
Ten zbiór wierszy powstałych, jak pisze sam poeta „w szkole filozofii i poezji”, odznacza się szlachetnym umiarem środków artystycznych. Dzięki temu bogactwo tematów – rozterki sumienia, historia narodowa i historie życia prostych ludzi, sny, dysputy z filozofami o sensie świata – jest zarazem dramatyczne i zharmonizowane. I jeszcze jedno powoduje, że niepokój i ład pięknie i mądrze komponują się w tym przemyślanym zbiorze: to są utwory z bardzo wielu epok życia poety, od lat 80. ubiegłego wieku po chwile teraźniejsze. Ta perspektywa czasowa nadaje książce Marka Kazimierza Siwca egzystencjalną wiarygodność. Los i poezja, doświadczenie i refleksja nad nim – to splot znamionujący prawdziwą sztukę.
Piotr Matywiecki
|