Bydgoszcz, 5 Lutego 2012
 
 
Spotkanie poetyckie z Jerzym Rochowiakiem pt. Płynąc Drukuj Wyślij znajomemu

Czwartek, 20 maja 2010,  godz. 18 - spotkanie poetyckie z Jerzym Rochowiakiem pt. „Płynąc”

Jerzy Rochowiak, ur.1957 w Janikowie. Ukończył filologię polską na UMK w Toruniu, scenariopisarstwo w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi i podyplomowe studia zarządzania placówkami oświatowymi i kulturalnymi w Akademii Muzycznej we Wrocławiu. W latach 1980-1996  pracował jako kierownik literacki w Teatrze Baj Pomorski w Toruniu. Od stycznia 1997 jest redaktorem naczelnym Biuletynu Informacji Kulturalnej w Wojewódzkim Ośrodku Animacji Kultury w Toruniu, którym od 2006 kieruje. Był współzałożycielem i redaktorem miesięcznika „Przegląd Artystyczno-Literacki” wydawanego w Toruniu.  Autor sztuk teatralnych, słuchowisk i książek dla dzieci, a także tekstów o tematyce artystycznej publikowanych w czasopismach i katalogach wystaw plastycznych. Jego sztuki  wystawiane były w kraju i zagranicą. Laureat nagród na festiwalach ogólnopolskich i międzynarodowych. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.

*      *      *

Znałam twórczość Jerzego Rochowiaka od wielu lat. Przedstawienia w Teatrze Baj Pomorski w Toruniu według tekstów Paluszek i Szary Smok mam zawsze przed oczami. (…) Te spektakle uczyły wyrafinowanego patrzenia na sztukę, uczyły czytania znaków teatralnych. Sprawiały, że widz nie tylko oglądał widowisko, ale wciągał się w akcję i jej wizualność.
Wśród wydanych tomików poetyckich Rochowiaka wyróżniam zbiór dedykowany rodzicom: Jakże ja się złożę na moje imię. Te utwory mogą dotykać każdego człowieka. Mówią o niepewnych krokach przez życie, o poszukiwaniach domu niezwykłego, o zmaganiach twórczych.
Jerzy Rochowiak uprawia różne rodzaje literackie: pisze małe prozy, teksty poetyckie, recenzje, utwory dramatyczne. Opracowuje materiały informacyjne i reportaże o kulturze profesjonalnej i amatorskiej. Prowadzi także warsztaty dla młodych literatów oraz animatorów kultury.

Lucyna Sowińska


Jerzy Rochowiak przedstawia świat dorosłych tak, jakby widziany był oczyma dziecka. Na oczach młodego widza tworzy symboliczną przestrzeń sceniczną. Staje się kreatorem ciepłych barw, sztuk – mistrzem o niemal magicznych, zdawałoby się, już zapomnianych umiejętnościach oczarowania trudnego, niewinnie wrażliwego, często przy tym niespokojnego widza. (…) U J. Rochowiaka każda rzecz, każda postać ujawnia ukryte przed codziennością i powierzchownym oglądem piękniejsze strony. (…) Sztuki dla dzieci J. Rochowiaka są przesycone nadzieją.

Stanisław Jasiński

Myśl

Za sobą miałem słoneczny wiosenny dzień. Przed południem po raz kolejny przeglądałem notatki i książki. Po południu zdawałem trudny egzamin. Bardzo się nim przejmowałem, całkiem niepotrzebnie.Wlokłem się teraz brzegiem rzeki. Wpatrzony w ciemnozielone plamy przeciwległego brzegu wdychałem głęboko powietrze, na długą chwilę zatrzymywałem w sobie i wydychałem.
Usiadłem na skarpie. Nasłuchiwałem ciszy za szelestem listków wierzbiny, świergotaniem ptaków latających nad łąką, trzepotaniem skrzydełek ważek ocierających się o powierzchnię wody.
Wydawały się cudowne: i zapach świeżo skoszonej trawy, i gąszcz szuwarów przy brzegu rzeki, i jaskrawość zachodzącego słońca, i powolne przesuwanie się chmur... Zachwyciłem się: tym, że nic nie mam do zrobienia, że nie muszę nic, naprawdę nic.
Poczułem się tak, jakby wszystko było kryształem, a ja jego cząstką.
Nagle... Nie, kryształ nie rozprysł  się na tysiące drobinek, a jedynie dostrzegłem w nim skazę. Dostrzegłem? Nie, tylko jakaś niespokojna myśl rozerwała ciszę, zmąciła wodę, poszarpała plamę przeciwległego brzegu...
Podniosłem się, zawróciłem. Świat wyglądał jak przed chwilą i pamiętałem nie myśl, nie zmącenie powietrza, a kryształ bez skazy – który próbuję odnaleźć.

Jerzy Rochowiak

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
   
  Copyright 2004-2011 Galeria Autorska