Bydgoszcz, 5 Lutego 2012
 
 
Otwarcie wystawy malarstwa Leszka Goldyszewicza pt. My sobie a wy sobie Drukuj Wyślij znajomemu

Czwartek, 25 II 2010, godz. 18 - otwarcie wystawy malarstwa Leszka Goldyszewicza pt. „My sobie a wy sobie".
Ekspozycja czynna do 20 marca 2010.

Leszek Goldyszewicz ur. w 1958 r. w Bydgoszczy. Zajmuje się przede wszystkim malarstwem oraz, okazjonalnie, działaniami plastycznymi w przestrzeni, w których wykorzystuje również muzykę mechaniczną lub tworzoną przez zaprzyjaźnionych muzyków. Uprawia również krytykę plastyczną. W ciągu ponad dwudziestu lat działalności zorganizował około 50 wystaw indywidualnych oraz uczestniczył w wielu zbiorowych. Wystawiał prace w kraju i zagranicą. Jest laureatem jednej z edycji Bydgoskiego Biennale Sztuki. Aktualnie zrzeszony w Związku Polskich Artystów Plastyków.

Leszek Goldyszewicz, Na smierć i życie, olej, 100x70
Leszek Goldyszewicz, Na smierć i życie, olej, 100x70

* * *

Leszek Goldyszewicz często wraca do swoich starszych obrazów. Poprawia je i zmienia. Warstwy farb na płótnie świadczą o kolejnych wcieleniach aktu twórczego, jakby umysł artysty wciąż przechodził metamorfozy świadomości. Ponowna praca przy kompozycjach już „skończonych" dowodzi, że formę wciąż można doskonalić. Potrzeba zmian staje się metodą nieustannego poszukiwania. Autor mieszając konwencje stylistyczne chce złamać powagę i wprowadzić element beztroskiej gry. Można to nazwać groteskowym sentymentalizmem albo poetycką zabawą, ale w efekcie staje się osobistym opisem świata, autorskim aneksem do rzeczywistości. (...)

Jest w tych dokonaniach energetyczny potencjał i prostota wyrazu. Malarz unika patosu i powagi. Bardziej polega na intuicji i emocjonalności niż na chłodnej racjonalnej kalkulacji. Środki malarskiego przekazu skupione są głównie na ekspresji wyrazu - nieodzownym elemencie tej twórczości. (...)

Nasza współczesność wciąż potrzebuje nowych odniesień i symboli. Goldyszewicz często inspiruje się mitami. Mitologizuje rzeczywistość poszerzając w ten sposób możliwości interpretacyjne swoich obrazów. Archetypiczne opowieści zostają zapisane w formie znaków. „Sceny" z malarskiego alfabetu Goldyszewicza układają się w całość. Obrazy połączone wątkiem tajemnicy wprowadzają widza w dziwną opowieść, zbudowaną jakby z rozwarstwienia jaźni - łagodną, wolną od koszmarów. Znaki i postacie układają się w czytelne „zdania", tworząc jednocześnie kompozycje afiguratywne. Plamy koloru mieszają się z rysunkiem. Tło zlewa się z ludźmi, zwierzęta z przedmiotami. Rysunek bywa to wyraźny, wielokrotnie powtórzony, to znów zamazany, poruszony. Obrazy coś skupiają, coś rozpraszają, figuracja przemienia się w abstrakcję, świadomość dotyka podświadomości.

 

Jacek Soliński

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
   
  Copyright 2004-2011 Galeria Autorska